Jako mieszkaniec dużej metropolii jaką jest Warszawa rozważałem zakup samochodu. Co prawda bilety autokarowe na komunikację miejską nie są horrendalnie drogie, jednak ilość osób podróżujących komunikacją miejską oraz jakość warszawskich dróg, a co za tym idzie ilość remontów sprawia, że dość często, a nawet codziennie podróżując komunikacją miejską należy liczyć się z postojami w korkach. Zacząłem rozglądać się za samochodem małym, przyjaznym miejskim ulicom oraz w miarę ekonomicznym, by nie pochłaniał całej mojej pensji, która i tak nie należy do wygórowanych. Znalazłem auto spalające w mieście średnio 6 litrów benzyny na każde 100 kilometrów. Szybko przekalkulowałem, że miesięcznie na bilety autokarowe do tej pory wydawałem około stu złotych i nie musiałem martwić się o nic wiecej, gdyż mogłem korzystać z każdej linii miejskiej oraz kilku podmiejskich. Przy mojej ilości km pokonywanych miesięcznie autokarem doszedłem do wniosku, że za samą benzynę musiałbym zapłacić ponad pięciokrotnie więcej niż płacę do tej pory za bilety. Niestety nie mogę pozwolić sobie na to w chwili obecnej ze względu na moje zarobki, zatem marzenie o własnych czterech kółkach poszło w niepamięć, a stare dobre czytaj dalej…